Jesień to dla mnie wyjątkowa pora roku. Choć uwielbiam lato, wygrzewanie się na słoneczku i jedną warstwę krótkich ubrań, to jesień ma w sobie coś takiego ekscytującego. Tęsknię za mijającym latem, ale wyczekuję kolorowych liści, kasztanów pod nogami i tych deszczowych smętnych dni. Można się wtedy zaszyć w domu i napić ciepłej herbaty z miodem. Bądź wybrać się na spacer w cieplutkiej kurtce i zimowej czapce. Posłuchać szumu wiatru czy deszczu dudniącego za oknem. Każda pora roku ma swoje uroki. Kwintesencją jesieni w kulinarnej odsłonie jest dla mnie dynia i orzechy. I dyniowe ciasto!

Składniki:

  • 300 g puree z dyni
  • 200 g oleju kokosowego
  • 3 jajka
  • 2 łyżki proszku do pieczenia
  • 1, 5 szklanki mąki
  • 1 szklanka daktyli
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka imbiru
  • garść zmielonych orzechów włoskich i laskowych

Przygotowanie:

Przygotowanie puree:

Dynię kroimy na kawałki, pozbywamy się pestek, układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy w piekarniku około godzinę w 200 stopniach.

Przygotowanie ciasta:

Daktyle zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 20 minut. Upieczoną dynię bez skórki przekładamy do miski i blendujemy na gładką masę. Dodajemy roztopiony i ochłodzony olej kokosowy. Daktyle blendujemy na syrop daktylowy i dodajemy do masy dyniowej. Z przygotowanej masy odkładamy szklankę na polewę. Do masy dyniowej dodajemy trzy żółtka oraz przesianą mąkę, proszek do pieczenia i przyprawy. Mieszamy do połączenia się wszystkich składników i dodajemy rozdrobione orzechy. W osobnej misie ubijamy białko i dodajemy do masy dyniowej delikatnie mieszając. Przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy 45 minut w 180 stopniach. Po ostudzeniu ciasta polewamy ją polewą dyniową i posypujemy rozdrobionymi orzechami.