Jeśli nie zostałaś jeszcze matką, ale masz to w planach lub jesteś już na drodze, z której powrotu nie ma :) (drodze wypełnionej zgagą i opuchniętymi nogami, bynajmniej nie z powodu długiej wędrówki:P) i powoli przygotowujesz się do tej najważniejszej roli w życiu, zapewne z ciekawości obserwujesz wybrane blogi o treści parentingowej. Z przejęciem czytasz posty autorek, o tym jakie to całe macierzyństwo jest wspaniałe, cukrowe, lukrowane i bladoróżowe bądź wręcz odwrotnie wyczerpujące, wymagające, obsrane, obrzygane i niewyspane (ale tylko przez pierwsze 2-3 lata!).

Z zaciekawieniem czytasz również komentarze doświadczonych Mam, Mamusiek, Matek, Madek, które opowiadają o cudownym blasku matczynego ciepła i anielskiej aureoli, która wytwarza się wraz z przejęciem tej roli. Bądź narzekają na rozstępy, ponadprogramowe kilogramy czy wiszące cycki (swoich cycek już nie odzyskasz Kochana!). Jesteś ciekawa, chłonna wiedzy i wszelkich opinii. Zbierasz i przetwarzasz informacje. Przecież wiedzieć musisz wszystko! Zostaniesz wkrótce mamą!

W tym wszystkim próbujesz się odnaleźć, przefiltrować zdobyte informacje, wyobrazić jak to będzie wyglądało. Wyrobić sobie jakąś wizję obraz, dzięki któremu będziesz bliżej tego co cię za chwilę czeka. Przyznaj, że jest to trudne zadanie! Ile Mam tyle opinii. A bo takie karmienie jest lepsze od drugiego, a bo takie poród to nie poród, wyprawki, wózki, śpioszki, body, smoczki, butelki…

Oszaleć można, więc trochę Ci pomogę. Nie daj się oszukać i pamiętaj, że nie wszystko jest czarne albo białe! :)

Matki piją zimną kawę

To jedno z największych kłamstw, jakie znajdziesz na blogach parentingowych! Wszelakie memy obrazujące biedną matkę, której jedynym marzeniem jest wypicie ciepłej kawy… (zaraz po tym, aby ktoś pozwolił jej się w spokoju wykąpać, albo nie – wyspać!). Po pierwsze nie wszystkie matki piją kawę (przecież jest też herbata), po drugie lepsze wypicie zimnej kawy z rana, niż dopicie zimnych resztek wieczorem :).  Naprawę nie wierz w te bzdury! Wypijesz jeszcze nie raz ciepłą kawę np. podczas korzystania z toalety :)

Matki jedzą obiad na stojąco i to w 2 minut. Obiad oczywiście zimny.

Nie wierz w to! To również kłamstwo. Prawda jest taka, że czasami nie jada się obiadu wcale. Są tego zarówno plusy jak i minusy, zależy po której stronie kilogramów stoisz :)

Później jest zdecydowanie lepiej. Jak zaczynasz rozszerzać dziecku dietę i wprowadzać stałe posiłki. Zawsze jakieś resztki zostaną. Zimne to, ale głodna chodzić nie będziesz :) No chyba, że masz psa. To wtedy walka o resztki może być bardziej dramatyczna :)

Matki nigdy nie są same w łazience

Dotyczy to wszystkiego począwszy od sikania do wszelkich czynności pielęgnacyjnych, które rozpoczynają się od krótkiego prysznicu, a kończą na długiej kąpieli relaksacyjnej. Nie wierz, że po urodzeniu dziecka taka kąpiel pozostanie w sferze marzeń, a kupę robisz zawsze z dzieciakiem pomiędzy nogami tudzież w innym ułożeniu. To tak jakby owe matki pozostały same na świecie i nikt już nigdy nie zająłby się maluchem, kiedy pojawiła się potrzeba skorzystania z toalety czy kąpieli. Wszystko zależy od tego jak bardzo jesteś odporna na płacz dziecka w ramionach  taty i czy dasz radę się w tej sytuacji zrelaksować :)

Matki nie śpią praktycznie wcale

Tak, tak, tak. Macierzyństwo jest częścią eksperymentu, który stara się udowodnić, że sen nie jest potrzebny w życiu.

Tego się bałam najbardziej. Tym straszyli mnie wszyscy! „Wyśpij się teraz, bo później nie będziesz spała przez dwa lata!„; ” Tak naprawdę już nigdy się nie wyśpisz„… Okropnie się baliśmy, że tak naprawdę będzie: zostaniemy wiecznie ziewającymi zombiakami z podkrążonymi oczami.

Jaka jest prawda? Oj bardzo różna. Tak jak różne się Mamy, tak jak różne są Dzieci. Jedne śpią od urodzenia po 12 godzin, a inne budzą się co 15 minut przez całą dobę. Tych o zachowaniach normalnych i zupełnie przeciętnych jest większość, więc przez jakiś czas pewnie będziesz budzić się co trzy godziny, a później zmieni się to na lepsze bądź gorsze :) Wszystko zależy od tego jaki Ci się egzemplarz trafi. W każdym razie życzę śpiocha, bo tacy też się zdarzają. Nawet znam osobiście :)

Nie opowiem Ci historii mojego egzemplarza. Napiszę tylko, że jest niezwykle unikatowy. Czy jestem Matką Zombie? Bywam :)

Rok po roku to najlepsza opcja na drugie dziecko. Wyjdziecie z pieluch!

Jak tylko urodzisz swoje pierwsze dziecko, nie minie dużo czasu zanim usłyszysz to pytanie. Nie zdążysz się dobrze oswoić z rolą Mamy czy zapomnieć o bólu i trudach porodu. Wszystko będzie nowe, ekscytujące, trudne i wymagające, ale bądź gotowa, bo lada moment usłyszysz:

„To kiedy drugie?”

Lepiej załatwić wszystko od razu„. „Rok po roku i z głowy„. „Wyjdziesz z pieluch i będziecie mieli spokój„. Kochana nie daj się oszukać! Nie wierz w te bzdury! Co to znaczy z głowy, co znaczy spokój? Dwójka maluszków jest bardzo dużym wyzwaniem, nie tylko pod kątem opieki. Ciąża rok po roku jest sporym obciążeniem dla organizmu kobiety. Podczas 9 miesięcy i porodu zaszło wiele zmian, potrzeba czasu, aby to ustabilizować.

Jeśli czujesz, że tak chcesz i wiesz, że dasz radę – pewnie! Jesteśmy wielkie i dajemy radę, ale nie wierz, że jest to łatwe, to najlepsze rozwiązanie, że tak trzeba. Pieluchy nie są złe, a po kilku latach z przyjemnością się do nich wraca :). Jeśli trafią ci się dwa niewymagające śpiochy to pewnie, że fajnie. Ale jak twój bobas będzie bardzo wymagającym hajnidowcem to… współczuję :)

Prawda jest taka, że rola mamy to najwspanialsza praca na świecie! Jest bardzo wymagająca i wyczerpująca, ale równocześnie daje ogromną moc i potężną dawkę energii. Takiej miłości nie zrozumie bezdzietna osoba, bo nie da się tego opisać słowami! To najlepsza praca na świecie:)

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz