Bardzo was przepraszam, ale u mnie ciąg dalszy dyniowego szaleństwa. To chyba ostatni w tym roku przepis z tym wspaniałym warzywem. Szkoda, że sezon na dynię nie trwa cały rok. Jest przepyszna i tyle fajnych rzeczy można z niej wyczarować.
Postanowiłam przyrządzić z dyni placuszki z dodatkiem sera białego. Ostatnio u nas na topie dieta Kwaśniewskiego pomieszana z dietą Paleo. Sama nie wiem jak taka mieszanka powstała, ale po prostu testujemy :) W placuszkach, które stały się ciasteczkami pojawił się więc ser biały tłusty, który oczywiście może spokojnie zastąpić półtłustym lub chudym. A dlaczego placuszki stały się ciasteczkami? Nie szło mi smażenie, więc wrzuciłam do piekarnika :) Wyszło smaczniej i zdrowiej.
Składniki:
  • 200 g dyni
  • 200 g twarogu tłustego
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka drobno startego imbiru
  • 1 łyżka startej skórki z pomarańczy
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • 4 łyżki mąki kokosowej
  • 5 łyżek cukru trzcinowego
  • olej kokosowy do smażenia
Przygotowanie:
Dynię obieramy, kroimy na kawałki i podsmażamy na patelni ze startym imbirem. Do ostudzonej dyni dodajemy twaróg, dwa żółtka, cukier, cynamon i skórkę z pomarańczy. Mieszamy przygotowane składniki. Białko z jajek ubijamy na pianę i dodajemy do przygotowanej masy razem z mąką kokosową. Delikatnie mieszamy. Mąkę kokosową dodajemy stopniowo, kontrolując gęstość masy, tak by nie była zbyt sucha. Na blachę wykładamy papier do pieczenia i układamy małe placuszki w dowolnym kształcie. Pieczemy w 200 stopniach około 30 minut.