Co najszybciej zrobić kiedy pojawia się ochota na coś słodkiego lub wybieramy się do kogoś z wizytą i wypadałoby coś przynieść? Pewnie opcją błyskawiczną jest zakup jakiejś gotowej słodkości, ale ja polecam upiec coś swojego. Moim najlepszym wyjściem z tej sytuacji są muffinki. Przygotowanie zajmuje około 10-15 minut – wszystko zależy od wprawy, doświadczenia i koncepcji. Dziś przepis bardzo grzeszący, bo z mąką pszenną, olejem i cukrem! Buuu! Ale również z bananami, czereśniami i migdałami. Mąkę, od której odpoczywał mój organizm kilka tygodni trzeba w końcu zużyć, bo przecież jej nie wyrzucę. W mojej kuchni nie zagościły żadne mole spożywcze, które mogłyby uwić sobie w niej przytulne gniazdko (i oby nigdy się nie wprowadziły!), więc obowiązek wykorzystania mąki spadł na mnie. Tak sobie wytłumaczyłam tą całą sytuację. No i że muffinki w pożegnalne odwiedziny zaniesione zostaną przecież, a nie do naszej (mojej!) prywatnej konsumpcji przeznaczone będą:)
Zresztą nie godzę się na wyrzuty sumienia spowodowane tą o to sytuacją. Człowiek żyć nie może normalnie z tymi wszystkimi restrykcyjnymi zasadami, które dodatkowo narzucił sobie sam. Przecież to jakaś paranoja! Potem żyje z wyrzutami sumienia, że jakąś tam zasadę złamał i to oddaliło go od realizacji jakiegoś tam wyimaginowanego celu, który zresztą daleki jest od zasady SMART, bo wiadomo, że nie realny/nie osiągalny!  Celem w samym sobie powinien być umiar, a drobne grzeszki wywołujące uśmiech na naszych twarzach powinny być mile widziane:) Od czasu do czasu oczywiście. Wiadomo, że pszenica uzależnia, więc przepraszam, że plotę trzy po trzy jak nałogowiec. Napaliłam się strasznie na te muffinki:)

 

Składniki:
  • 250 g mąki pszennej
  • 100 g cukru trzcinowego
  • 100 ml oleju roślinnego
  • 3 dojrzałe banany
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 3 łyżki płatków migdałowych
  • 1/2 szklanki czereśni
Przygotowanie:
Banany
ucieramy bądź blendujemy na masę. Jajka mieszkamy na olejem. Do jajek i
oleju wrzucamy banany, dokładnie mieszamy wszystkie składniki. Suche
składniki wsypujemy do miski i łączymy z mokrymi, ponownie mieszając. Na
koniec dodajemy płatki migdałów. W blaszce
muffinkowej (12 miejsc na babeczki) umieszczamy papierowe foremki i
rozdzielamy masę. Na górę muffinki wykładamy 2-3 pozbawione pestek czereśnie (moje wcześniej rozmrożone). Pieczemy
około 20-25 minut w temperaturze 200 stopni.