Zabrakło jajek! A w planach było przygotowanie czegoś słodkiego, ale przy okazji w miarę dietetycznego. I co teraz? Przede wszystkim trzeba pamiętać o zapasie jajek na  kolejne weekendy, bo jest to produkt najbardziej chodliwy w tym czasie produkt (wypieki, królewskie śniadania, wszelkie inne zachcianki Mięsożercy, który uwielbia jajka w każdej postaci).Przypomniałam sobie, że weganie, którzy nie jedzą jajek też przecież pieką i na pewno mają na to swoje sposoby! Jednym z nich jest zastąpienie jajka mielonym siemieniem lnianym, które również dobrze może scalać produkty. Czas więc rozpocząć eksperyment, którym będą Wegańskie muffiny orkiszowe z jabłkami i cynamonem.

Post dopieszczony po weekendzie publikuję dopiero dziś. W lodówce 40 jajek od szczęśliwych kurek, więc jestem przygotowana na kolejną weekendową przeprawę. Uśmiech gości na mej twarzy, bo przecież już czwartek:)

Składniki:
  • 250 g mąki orkiszowej
  • 125 ml oleju roślinnego
  • 50 g cukru trzcinowego
  •  3 jabłka
  • 1 szklanka maślanki
  • 2 łyżki mielonego siemienia lnianego
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżka sody oczyszczonej
  • 2 łyżki rodzynek
Przygotowanie:
Jabłka ścieramy na tarce wraz z cukrem i cynamonem wrzucamy na patelnię. Mieszamy tak, by całe jabłka pokryły się cukrem i karmelizujemy około 10 minut, by za bardzo nie zmiękły i nie rozpadły się. Do miski wsypujemy mąkę, olej, maślankę, siemię lniane, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i dokładnie mieszamy. Do masy dodajemy karmelizowane jabłka oraz rodzynki. W
blaszce muffinkowej (12 miejsc na babeczki) umieszczamy papierowe
foremki i rozdzielamy masę. Ciasta wystarczy na 12 dorodnych muffinek.
Pieczemy około 20-25 minut w temperaturze 200 stopni.