W czeluściach mojej zamrażarka odnalazłam zamrożoną rukolę. Póki co nie miałam sposobności, aby ją zużyć, gdyż jeszcze w grudniu i styczniu korzystałam ze świeżej rukoli zasadzonej w moim ogródku. Zima była dla nas do stycznia bardzo łaskawa, dzięki czemu rukola radziła sobie doskonale z przetrwaniem, a ja umilałam sobie sałatki jej towarzystwem.
Rukola zwana Rokiettą Siewną (polska nazwa) przywędrowała do nas z Włoch. Zawiera wapń, żelazo, witaminę A, C i K, beta-karoten, luteinę i zeaksantynę, czyli przeciwutleniacze które skutecznie chronią nas przed nowotworami. Jest niskokaloryczna i bardzo lekkostrawna (100 g rukoli to tylko 20 kcal!), a dzięki zawartości aminokwasów siarkowych ma działanie bakteriobójcze.Wykorzystamy więc zmrożoną rukolę na pesto. Mam już w głowie złowieszczy plan na kolejne królewskie śniadanie weekendowe. A więc plan wygląda tak….

Składniki na pesto:
  • 1 szklanka mocno upchanych liści rukoli
  • 3 ząbki czosnku (lubię czosnkowe, więc można dać mniej)
  • 2 łyżki orzeszków piniowych
  • 2 łyżki startego grana padano
  • 1/4 szklanki oliwy z oliwek
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
Do blendera wrzucamy rukolę, czosnek, ser, orzeszki i szczyptę soli.
Wlewamy oliwę i całość miksujemy. W razie potrzeby dolewamy oliwy (jeśli pesto będzie zbyt gęste) Przyprawiamy. Pesto przekładamy do słoiczka.

 

Jak wykorzystać pesto? Do makaronów czy kanapek. Ja postanowiłam przygotować pyszne śniadanie. Mamy weekend więc jajka muszą być. Nie ważne w jakiej postaci. Dziś wypadło na sadzone w pokrojonej żółtej papryce z dodatkiem kiełków z rzodkiewki, soczewicy i sezamu siewnego. Do tego domowy chlebek posmarowany wspomnianym pesto:) Pycha!