Uwielbiamy ryby i staramy się je jeść jak najczęściej. Dzięki rybkom udało nam się w dużej mierze wyeliminować mięso, choć nie ukrywam, że czasem je spożywamy. Ja bez mięsa mogła bym żyć, lecz w świecie Mięsożercy to naprawdę trudne:) Cieszę się, jednak, że nasze przyzwyczajenia się zmieniają i wyeliminowaliśmy np. wieprzowinę. Wracając do rybek – najczęściej jemy te słonowodne czyli tuńczyka, makrelę czy łososia. Zdarza nam się też zjeść pstrąga. Dziś nowa rybka, którą otrzymaliśmy w prezencie od Adriana – sandacz prosto z turawskich jezior z pysznym warzywnym puree.
Składniki na sandacza:
  • duży fajny sandacz:)
  • świeży tymianek
  • świeży rozmaryn
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka masła
  • pieprz i sól
Składniki na puree:
  • 1/2 dużej bulwy z selera
  • 1/2 szklanki ciecierzycy
  •  2 małe ziemniaczki
  • 1/2 dużego jogurtu naturalnego
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatowej
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 1/2 łyżeczki chilli
  • sól
  • świeża pietruszka
Przygotowanie:
Sandacza myjemy, osuszamy i układamy na folii. Rozcinamy tak, by wygodnie było nam włożyć do środka wszystkie składniki. Zioła myjemy i również osuszamy, czosnek obieramy i wyciskamy. Wszystkie składniki układamy we wnętrzu rybki. Rybę pieczemy w piekarniku około30-40 minut w temperaturze 200 stopni.

Seler i ziemniaki obieramy, gotujemy do miękkości. Do zagotowanych warzyw dodajemy ugotowaną wcześniej ciecierzycę i jogurt naturalny. Przyprawiamy i wszystko dokładnie blendujemy. Puree posypujemy na koniec świeżą pietruszką.