Świąteczne objadanie przysporzyło nam nieco więcej kilogramów :( Choć spożywaliśmy raczej normalną ilość posiłków to waga ruszyła w górę…Niestety brak ruchu oraz potrawy, których staramy się unikać na co dzień zrobiły swoje. Od następnego tygodnia będziemy pracować nad powrotem do formy (w tym tygodniu jeszcze leżymy plackiem i leczymy noworoczną infekcję bakteryjną z którą przywitaliśmy Nowy Rok), a póki co straszna ochota na słodkości się pojawiła. Mając więc na uwadze mój stan chorobowy, czyli raczej brak siły na skomplikowane i pracochłonne desery, oczywiście odczuwalny wzrost wagi (bardzo zasmucający) i niepohamowaną chęć na czekoladę postanowiłam przygotować szybkie i w miarę zdrowie ciasto czekoladowe. Miałam jeszcze szklankę kaszy jaglanej i tym właśnie postanowiłam zastąpić mąkę! Moja radość spowodowana odkrywczą formą pomysłu trwałą krótko, gdyż okazało się, że takowy już istnieje. Skorzystałam więc z przepisu ze strony Moje Wypieki modyfikując go po swojemu:)

 Składniki:

  • 1 szklanka kaszy jaglanej + szczypta soli
  • 3 jajka
  • 50 ml oleju
  • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 1/2 szklanki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia 
  • orzechy włoskie i słonecznik

Przygotowanie:

Do wrzącej wody wsypać kaszę, dodać sól. Doprowadzić do
wrzenia i gotować, na małym ogniu, przez około
15 minut, do miękkości lub do momentu, gdy cała woda odparuje.
Wszystkie  pozostałe składniki na ciasto przełożyć do naczynia, dodać
ugotowaną i przestudzoną kaszę i zmiksować blenderem aż składniki połączą się w jednolitą masę.
Płaską formę o wymiarach 16 x 26 cm wyłożyć papierem do
pieczenia. Przelać do niej ciasto, na wierzch ułożyć orzechy i słonecznik
Piec w temperaturze 180ºC przez 40 – 45 minut lub do tzw. suchego patyczka.