Do Wigilii pozostało równo siedem dni, a ja dopiero zaczynam planować. W tym roku jakoś nie udzieliła mi się świąteczna atmosfera pomimo atakujących mnie zewsząd bodźców. W każdym razie wychodzę z założenia, że lepiej późno niż wcale i zabieram się do planowania. Myślę o tym co będę przygotowywać i tworzę swoją listę zakupów, która jest dużo dłuższa niż zazwyczaj. W tym roku okres świąteczny to dla mnie również okres urlopowy – zafundowałam sobie 17 dni odpoczynku podczas których na pewno będzie kilka okazji, by przygotować coś dobrego. Czasu mamy mało, więc zaczynam od zakwasu buraczanego na wigilijny barszcz. Wigilijny barszcz był wielokrotnie powodem moich frustracji, gdyż pomimo starań nigdy nie udało mi się przygotować takiego idealnego wywaru, by smak zupy nie wymagał doprawiania „barszczowymi proszkami”. Mam nadzieję, że w tym roku będzie inaczej i zakwas zastąpi dodatkowe przyprawy, które stosowałam wcześniej.

Składniki:

  • 5-6 średniej wielkości buraków (najlepiej niepryskanych czyli wiadomego pochodzenia)
  • 5 ząbków czosnku
  • 3 liście laurowe
  • 4 ziarenka ziela angielskiego
  • 1 łyżka soli kamiennej na litr wody
Przygotowanie:
Buraki myjemy, a jeśli chcemy zostawić skórkę (co jest wskazane) myjemy je bardzo dokładnie. Końcówki z obu stron ucinamy i kroimy buraki na drobne kawałki. Do kiszenia przygotowujemy odpowiednie naczynie (ceramiczne bądź szklane) sparzone wrzątkiem. Umieszczamy w naczyniu pokrojone buraki, obrany i przekrojony na pół czosnek. Do przygotowania zalewy potrzebujemy soli kamiennej oraz litr wody. Dokładnie mieszamy, aby sól się rozpuściła i  zalewamy tak by woda przykryła całą zawartość naczynia. Nakrywamy ściereczką, zabezpieczamy gumką recepturą i stawiamy w ciepłym miejscu. Możemy raz dziennie zerknąć do naszego zakwasu, pomieszać go sparzoną, drewnianą łyżką i zebrać z powierzchni piankę. Po tygodniu nas zakwas jest gotowy. Odcedzamy go przez sito i przelewamy do szczelnie zamkniętych butelek. Można go przechowywać w lodówce nawet do kilku tygodni.
Wspaniałe właściwości zakwasu (o których wspominam poniżej) oraz jego wykorzystanie potwierdzają, że warto go przygotować. Z kiszonych buraków możemy przygotować dobrą i wartościową sałatkę, a sam zakwas prócz regularnego picia, może zostać wykorzystany do przyrządzenia wspaniałego barszczu wigilijnego. Tylko szkoda, że skończył się już zapas domowych buraków…

Zakwas buraczany – właściwości probiotyczne:

  • działa oczyszczającą i antynowotworowo, antybakteryjnie i antywirusowo
  • reguluje ciśnienie krwi, pracę nerek i wątroby oraz przemianę materii
  • odbudowuje florę jelit
  •  wspaniałe źródło laktobakterii!